Strona główna  /  Foteliki i wózki  /  Od kiedy chodzik dla dziecka? Opinie z forum

Od kiedy chodzik dla dziecka? Opinie z forum

✦ AI
Drewniany chodzik dla dziecka stojący na jasnym dywanie w przytulnym, minimalistycznym pokoju dziecięcym.

Nie ma bezpiecznego wieku, od którego można zalecić chodzik dla dziecka. Ten sprzęt nie uczy samodzielnego chodzenia, a może zwiększać ryzyko urazów i utrudniać naturalny rozwój motoryczny. Dlatego Amerykańska Akademia Pediatrii odradza jego stosowanie, a w Kanadzie sprzedaż chodzików jest zakazana od 2004 roku.

Dlaczego chodziki są odradzane?

Opinie na forum często sprowadzają się do pytania, czy wystarczy posadzić dziecko w chodziku dopiero wtedy, gdy stabilnie siedzi albo zaczyna próbować wstawać. Problem polega na tym, że nie chodzi wyłącznie o wiek. Konstrukcja urządzenia zmienia sposób poruszania się dziecka i daje mu dostęp do miejsc, do których bez chodzika nie mogłoby jeszcze dotrzeć.

Dane dotyczące bezpieczeństwa są znacznie bardziej jednoznaczne niż wyniki badań nad wpływem chodzika na tempo rozwoju. W Stanach Zjednoczonych w latach 1990–2014 odnotowano ponad 230 tysięcy wizyt dzieci poniżej 15. miesiąca życia na oddziałach ratunkowych z powodu urazów związanych z chodzikami. Najczęściej były to upadki ze schodów oraz oparzenia, a obrażenia często dotyczyły głowy i szyi.

Najpoważniejsze zagrożenia związane z używaniem chodzika to:

  • upadek ze schodów lub z innego podwyższenia, nawet jeśli wcześniej zabezpieczono zwykłe przejścia w domu;
  • oparzenie po dotarciu do gorącego napoju, garnka, grzejnika albo przewodu urządzenia;
  • uraz głowy lub szyi wynikający z gwałtownego uderzenia albo przewrócenia się chodzika;
  • szybkie przemieszczanie się dziecka poza zasięg wzroku opiekuna.

Drugi problem dotyczy rozwoju psychoruchowego. Chodzik nie daje dziecku warunków do ćwiczenia równowagi i kontroli ciała w taki sposób, jak robi to swobodna aktywność na podłodze. Może też utrwalać niekorzystne wzorce:

  • dziecko nie uczy się bezpiecznego reagowania na utratę równowagi i upadek;
  • stopy bywają obciążane głównie przodostopiem, a dziecko odpycha się palcami zamiast doświadczać pełnego kontaktu stopy z podłożem;
  • tułów i miednica nie pracują w naturalnym zakresie, ponieważ konstrukcja podtrzymuje ciało w wymuszonej pozycji;
  • ruch może stać się mniej symetryczny, zwłaszcza gdy dziecko ma jeszcze słabą kontrolę postawy.

Badania dotyczące samego tempa osiągania kolejnych kamieni milowych nie są całkowicie zgodne. Przeglądy naukowe wskazują zarówno na brak wyraźnych korzyści, jak i na możliwe opóźnienia u części dzieci. Ta niepewność nie zmienia jednak faktu, że ryzyko urazów jest dobrze opisane, a chodzik nie ma potwierdzonej wartości rozwojowej.

Jak dziecko uczy się chodzić naturalnie?

Samodzielny chód nie zaczyna się od stania w chodziku. Wcześniej dziecko stopniowo zdobywa kontrolę nad głową, obręczą barkową, tułowiem, miednicą i nogami. Ćwiczy to podczas leżenia, obrotów, pełzania, przyjmowania podporów, siadania, wstawania i przemieszczania się przy meblach.

Do tych doświadczeń potrzebna jest przede wszystkim płaska, stabilna i odpowiednio twarda powierzchnia. Na podłodze dziecko może przenosić ciężar ciała, sprawdzać granice równowagi, pracować miednicą oraz uczyć się, jak ustawić stopy. Stopniowo odkrywa też, jak zareagować, gdy traci stabilność.

Chodzik omija część tej sekwencji. Dziecko zostaje ustawione pionowo, zanim samo przygotuje do tego tułów i miednicę, a jego ruch jest wspierany przez siedzisko i ramę. Nie oznacza to, że każde dziecko korzystające z chodzika będzie miało zaburzenia rozwoju. Oznacza jednak, że sprzęt nie zastępuje naturalnych doświadczeń potrzebnych do budowania stabilności i koordynacji.

Szczególnie niepokojące jest sadzanie w chodziku bardzo małych niemowląt, na przykład w wieku 3–4 miesięcy. W tym okresie dziecko dopiero rozwija kontrolę głowy i nie powinno być ustawiane w pozycji, której nie potrafi jeszcze samodzielnie osiągnąć ani utrzymać.

Co z argumentami rodziców z forum?

Rodzice sięgają po chodzik z różnych powodów. Dziecko może być zajęte, łatwiej obserwować jego zabawę, a nowa możliwość przemieszczania się rzeczywiście sprawia mu przyjemność. To zrozumiałe, zwłaszcza gdy opiekun potrzebuje chwili na przygotowanie posiłku lub wykonanie obowiązków.

Chęć dziecka do przebywania w pionie nie jest jednak wskazaniem do użycia chodzika. Niemowlę reaguje na ciekawą perspektywę i możliwość dotarcia do przedmiotów, ale nie ocenia konsekwencji zdrowotnych tej pozycji. To dorosły odpowiada za wybór środowiska, w którym dziecko może poznawać własne ciało bez dodatkowego ryzyka.

Chwilowa wygoda opiekuna nie powinna być mylona ze wsparciem rozwoju dziecka. Jeśli pojawiają się wątpliwości dotyczące napięcia mięśniowego, siadania, pełzania lub wstawania, lepszym rozwiązaniem jest konsultacja z fizjoterapeutą dziecięcym niż kupowanie chodzika.

Co zamiast chodzika?

Najprostszą alternatywą jest bezpieczna przestrzeń na podłodze, mata edukacyjna i codzienna zabawa z opiekunem. Dziecko może tam swobodnie zmieniać pozycje, sięgać po zabawki, obracać się, pełzać i z czasem samo podejmować próby wstawania.

Rozwoju nie trzeba przyspieszać. Jeśli tempo albo sposób osiągania umiejętności budzi niepokój, warto poprosić o ocenę fizjoterapeutę dziecięcego lub pediatrę. W decyzji dotyczącej chodzika najbezpieczniejszy wniosek jest prosty: nie ma wieku, od którego ten sprzęt staje się potrzebny lub korzystny.


Artykuł nie stanowi porady medycznej i powstał wyłącznie w celach informacyjnych. W przypadku wątpliwości dotyczących rozwoju dziecka skonsultuj się z pediatrą lub fizjoterapeutą dziecięcym.

Redakcja palindromy.pl

Palindromy to poradnik dla rodziców, którzy chcą dobrze wybrać rzeczy dla dziecka. Podpowiadamy, jakie zabawki wspierają rozwój, jak dobrać ubranka i buty, skompletować wyprawkę oraz wybrać fotelik samochodowy i wózek. Pokazujemy, jak urządzić i pomalować pokój dziecka, także ten bardzo mały. Podsuwamy też pomysły na zabawy, które łączą przyjemność z nauką.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?